Freudowska pomyłka Macrona

Bogdan Dobosz (DPC)


Nad Sekwaną szeroko komentowane jest przejęzyczenie Emmanuela Macrona.


Prezydent udał się do Nowego Jorku na sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ i przy okazji spotkał się z mieszkającymi w USA Francuzami. Zachęcał ich do powrotu do kraju, a kreśląc z rozmachem plany reform i zmian, tak się zagalopował, że oświadczył: „w listopadzie Francja przestanie być państwem prawa” (de l’État de droit).
To oczywisty lapsus językowy, bo miał na myśli „koniec stanu wyjątkowego w państwie” (l’état d’urgence), ale słuchacze odebrali go gromkim śmiechem. Nieco wcześniej identycznie pomylił się minister spraw wewnętrznych Gérard Collomb, prezentując nowe prawo antyterrorystyczne przed komisją parlamentarną. On także zamiast wychodzenia ze „stanu wyjątkowego” zapowiadał wyjście z „państwa prawa”. Lapus lapsusem, ale może tu być coś na rzeczy. Istnieje teoria, że przejęzyczenia ujawniają głęboko ukryte w podświadomości pragnienia. Podwójny lapsus prezydenta i ministra może być przypadkiem, ale w kontekście powtarzanych w Paryżu tak często oskarżeń rządu Polski właśnie o zamach na „l’Etat de droit” wychodzi to na jakąś obsesję.


reklama

Ogłoszenia

Szukam Pracy

  • 7/11**i Femme sérieuse avec références cherche a garder personnes âgées la nuit -...
  • 2/12*i Jeune femme Polonaise sérieuse cherche heures des ménage, repassage. Possibilité...

2 ogłoszenia

Oferty Pracy

  • R247*i Emploi a domicile 24h00/semaine. Paris 7ème - Invalides - A partir de Janvier...

1 ogłoszenie

Wynajem Mieszkania

  • 17/09***i Wynajmę pokój całkowicie umeblowany dla spokojnych osób, niepalących (jedna...
  • 1/12i Do wynajęcia studio 29 m, ogrzewanie centralne, klimatyzacja. Region 94. 8 km do...

2 ogłoszenia


Aktualizacja ogłoszeń za