Człowiek nadziei

ks. Mariusz Chamerski Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecie”


czlowiek

Zapewne każdy z Was posiada swoje plany i marzenia. Gdy się tak poważnie zastanowimy – to każdy ma swój obraz dalszego życia. W sumie każdego dnia marzymy o tym, co będzie jutro, za tydzień, za rok, za dziesięć lat i jeszcze dalej. W każdym z naszych marzeń jawi się jeden zasadniczy cel. Człowiek dąży do szczęścia. Bo przecież każdy z nas wybrany przez Boga, powołany do życia, jest przeznaczony do szczęścia.


Dokładnie tak moi drodzy: Bóg pragnie ludzkiego szczęścia, gdyby tak nie było, Syn Boży nie zstąpiłby na ziemię, nie dokonał dzieła odkupienia człowieka.
Zapytano mnie na katechezie w jednym z liceów, czy Bóg też posiada jakieś marzenia. Dobry temat na medytację i rozważanie. Doszedłem w świetle Bożego Słowa do wniosku, że owszem nasz kochający Bóg też posiada marzenia. O czym zatem marzy Bóg? Odpowiedź jest jedna. Wystarczy byś patrząc codziennie w swoje lustro zdawał sobie sprawę, że to właśnie ty jesteś marzeniem Boga. On marzy o tobie, o twoim szczęściu, o twoich dobrych relacjach z Nim. Jakie to świetne uczucie, wiedzieć, że Najwyższy i Najdoskonalszy Bóg marzy o mnie.
Spójrzmy, zatem na nasze marzenia i w jaki sposób próbujemy je realizować. Marzymy o dobrobycie a zatem potrzebujemy wykształcenia, zdolności do solidnej pracy, a także pomocy życzliwych nam ludzi. Dlatego świadomie wybieramy kierunki kształcenia, taką a nie inną uczelnię oraz otaczamy się ludźmi, którzy w podobny sposób myślą. Swoimi zdolnościami staramy się od początku świadomie własny ogród życia uprawiać. Czyż nie tak było w odczytanym dzisiaj fragmencie Bożego Słowa? Gospodarz miał marzenie o pięknej winnicy, która będzie mu przynosiła plony, będzie dawała zysk. Uzyskane w ten sposób dochody pozwolą gospodarzowi realizować inne cele, więc doprowadzą go do poczucia szczęścia. Jego marzenie zaczęło się materializować: „założył winnicę, otoczył ją murem, wykopał tłocznię, zbudował wieżę i oddał w ręce rolników”. Jednak coś nie zadziałało. Gdzieś wkradł się jakiś błąd, który wszystko popsuł i naraził gospodarza na wielkie cierpienie. Jak mówi nam przypowieść, zabito jego syna. Marzenie przyniosło ból. Co zatem nie zadziałało? Pojawili się inni, którzy odebrali gospodarzowi radość i nadzieję. A może - z innej perspektywy - to w gospodarzu zabrakło nadziei dobrze ulokowanej. Całą swoją nadzieję złożył w ręce robotników, których zatrudnił w winnicy. Niestety to zawiodło. Bo człowiek potrafi być zawodny. Dlatego św. Augustyn radzi: „ Mieć nadzieję oznacza wierzyć w przygodę miłości, mieć zaufanie do ludzi, skoczyć w nieznane i zdać się całkowicie na Boga”. Winnica potrzebowała czegoś więcej niż tylko ludzkiego starania. Potrzebowała interwencji samego Boga, który przecież jak wiemy jest Dobrym Pasterzem, takim, który nie zawodzi i wie, jakimi drogami poprowadzić człowieka by w jego życiu spełniło się najpiękniejsze marzenie: pełnia zbawienia i radość życia w wieczności u boku Mistrza.

Ciąg dalszy w numerze 34/2017


reklama

Ogłoszenia

Szukam Pracy

  • 7/11**i Femme sérieuse avec références cherche a garder personnes âgées la nuit -...
  • 2/12*i Jeune femme Polonaise sérieuse cherche heures des ménage, repassage. Possibilité...

2 ogłoszenia

Oferty Pracy

  • R247*i Emploi a domicile 24h00/semaine. Paris 7ème - Invalides - A partir de Janvier...

1 ogłoszenie

Wynajem Mieszkania

  • 17/09***i Wynajmę pokój całkowicie umeblowany dla spokojnych osób, niepalących (jedna...
  • 1/12i Do wynajęcia studio 29 m, ogrzewanie centralne, klimatyzacja. Region 94. 8 km do...

2 ogłoszenia


Aktualizacja ogłoszeń za