Co nowego? Dechrystianizacja

Piotr Witt


co

We Francji za ancien reżymu nazywano nas nowelistami, w Polsce przedrozbiorowej tłumaczono tę nazwę na nowiniarzy, co na jedno wychodzi. Powołaniem nas, dziennikarzy, jest dostarczanie publiczności nowin, o tym, co się dzieje na świecie. Przychodzi mi to z coraz większym trudem.


Otwieram gazetę i co widzę: kawały z brodą i odgrzewane kotlety. Naturalnie, każdy dzień przynosi nową porcję wypadków samochodowych, pożarów i powodzi. Zmiany w ministerstwach, zmiany w rządzie, wybory legislacyjne, wybory do Senatu.
Ale, w sferze idei wciąż tylko afery sprzed lat serwowane jako skup. Przysłowie francuskie mówi... każdego dnia rodzi się nowy jeleń. Może dla nowego jelenia to jest sensacja zapierająca dech w piersiach. Ale jeżeli się już co nieco przeżyło.
To prawda, na francuskiej scenie politycznej pojawiły się nowe postaci w pierwszoplanowych rolach. Macron, Philippe, Melanchon. Ale, już po pierwszym akcie odnosi się wrażenie jakby to była stale ta sama sztuka, z nowym sezonem grana w nowej obsadzie. Znamy oś dramatyczną, możemy kwestie powtarzać chórem razem z aktorami i zakończenie bynajmniej nas nie zaskakuje, gdyż znamy je na pamięć. Nieraz nawet zdarza nam się westchnąć z nostalgią za starymi gwiazdami. Ach, Segolene Royale niezastąpiona w roli pierwszej naiwnej. Ach, Mitterrand jako Ojciec (z różnych matek), a zwłaszcza nieodżałowany Jean-Marie Le Pen, dublowany nieudolnie przez wrzaskliwą córkę.
Na temat dechrystianizacji Francji mógłbym bez żadnych zmian powtórzyć to, co mówiłem i napisałem w moich Kronikach Paryskich z okazji zakazania plakatów, na których widniało trefne słowo „chrześcijaństwo”. Chodziło o reklamę śpiewających księży. Obecnie zakaz przeniósł się na... jogurt.
Osądźcie sami: żeby lepiej sprzedać greckie produkty spożywcze powszechnie cenione, niektórzy wielcy dystrybutorzy od Lidla do Carrefoura, przechodząc przez Nestle'a, zadecydowali umieścić na opakowaniu piękną fotografię kościoła na greckiej wyspie Santorin. I... wybuchł skandal. Dziennikarze źle usposobieni do zagadnień konsumpcji odkryli, że krzyże wieńczące kopuły kościoła zostały starannie wyretuszowane. Konsumenci nie nadążający za nowoczesnym stylem „przeszłości ślad dłoń nasza zmiata” wyrazili przejęcie i oburzenie. Odpowiedź dystrybutorów: chodzi o to, aby nie urazić  pewnych wspólnot wyznaniowych i wyeliminować wszystko, co mogłoby wywołać polemikę. W imię wspólnego życia oczywiście i poszanowania różnic, ma się rozumieć.

Ciąg dalszy w numerze 34/2017


reklama

Ogłoszenia

Szukam Pracy

  • 1/10**i Bonjour, pendant la semaine je travaille a la crèche familiale, mais je cherche...
  • 6/09**i Femme 51 ans sérieuse avec expérience cherche de travaille garde d'enfants -...

2 ogłoszenia

Oferty Pracy

  • R235i Francusko-polska rodzina poszukuje odpowiedzialnej osoby z prawem jazdy do...
  • R236*i Recherche un(e) auxiliaire de vie pour garde de nuit d’un Monsieur de 95 ans (GIR...

2 ogłoszenia

Wynajem Mieszkania

  • 7/10**i Wynajmę - apartamencie umeblowane 48m2, oddzielnie 2 pokoje, blisko metra 2 zona...
  • 17/09******i Wynajmę pokój całkowicie umeblowany dla spokojnych osób, niepalących...
  • 5/10*i Studio umeblowane. Do wynajęcia studio (dla mężczyzny bez nałogów), położone...

6 ogłoszeń

Inne

  • 4/10i Sprzedam mercedesa ML 270 CDI 2001 r. Zarejestrowany i ubezpieczony w Polsce. Silnik...

1 ogłoszenie


Aktualizacja ogłoszeń za