Sens życia

Barbara Gruszka-Zych (Gość Niedzielny)


sens O wstawaniu, wyrokach i potrzebie uśmiechu mówi Janusz Świtaj.
Barbara Gruszka-Zych: Ile czasu zabiera Panu wstanie z łóżka?
- Zwykle około półtorej godziny. Najpierw trzeba mnie rozruszać, dobrze oklepać, wykonać ćwiczenia, odessać wydzielinę zalegającą na oskrzelach i płucach. Kiedy przychodzi asystent, zaczynamy od ubierania. Benek przygotowuje podnośnik i podwiesza mnie na macie, potem odpina respirator, który montuje na stojącym przy moim łóżku wózku. Kiedy już na nim siadam wszystko trzeba pozabezpieczać, przypiąć mnie pasami, schować przewody od respiratora. Następnie odbywa się toaleta. Dużo czasu zajmuje toaleta – asystent myje mi twarz, potem zęby, goli mnie. Wymienia gaziki od rurki tracheotomijnej, żeby były świeże i czyste.
Potem, jeśli to rok akademicki, jedzie Pan na zajęcia do Katowic.
- Od października zacznę ostatni rok psychologii na UŚ w trybie wieczorowym w indywidualnym toku nauczania. Najtrudniejsze są wyjazdy na uczelnię dzień po dniu, bo wtedy trudniej jest mi się regenerować. Wracam około 23.00, a rano następnego dnia muszę jeszcze znaleźć czas na obowiązki w Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko” i powtórkę materiałów. W semestrze zimowym bywało, że aby się wyrobić, musiałem uczyć się w nocy.

Ciąg dalszy w numerze 31/2018


Miejsce na Twoją reklamę

Ogłoszenia

Oferty Pracy

  • R 337*i Pour notre Mère âgée de 94 ans, en bonne santé mais à mobilitétrès...

1 ogłoszenie

Wynajem Mieszkania

  • 06/01*i ARGENTEUIL. Apartament do wynajęcia. 400 m. od dworcaArgenteuil, 84m2, 3...

1 ogłoszenie


Aktualizacja ogłoszeń za