Krótka historia GK

Współczesny « Głos Katolicki » jest kontynuatorem organów prasowych Polskiej Misji Katolickiej we Francji, która zawsze widziała potrzebę istnienia i rozpowszechniania prasy katolickiej.


Najpierw był « Polak we Francji ». Był to tygodnik poświęcony problemom religijnym, społecznym i patriotycznym Polaków na emigracji we Francji. Swym zasięgiem obejmował także środowisko polskie w Belgii. Wojna w 1939 roku uniemożliwiła wydawanie czasopisma. Ale już od kwietnia 1945 roku periodykiem PMK we Francji staje się świetny tygodnik « Polska Wierna ». Redaktorami byli w nim: Ks. Florian Kaszubowski, Ks. Ignacy Wojewódka i Ks. Wacław Tokarek. Stworzono pismo społeczno-religijne pogłębiające formację ludzi świeckich na emigracji. Nakład sięgał 10 tys. egzemplarzy. Już wtedy widziano konieczność stworzenia polskiej katolickiej prasy, dorównującej poziomem najlepszym takim pismom europejskim. Stąd próba w 1950 r. utworzenia wspólnego wydawnictwa z wychodzącym w Niemczech « Słowem Katolickim », a w 1959 r. pomysł połączenia się z wydawanym w Londynie « Tygodnikiem Polskim ».


Na skutek jednak trudności redakcyjnych, w tym samym jeszcze roku 1959 « Polska Wierna » przestaje się ukazywać, a na jej miejsce powołany zostaje nowy tygodnik Polskiej Misji Katolickiej we Francji« Głos Katolicki ». Trzy pierwsze miesiące kierowali nim Księża Chrystusowcy, z Ks. Zdzisławem Królem, a potem, od 27 lipca 1959 do 1981 roku Ojcowie Oblaci: O. Alfons Marcel Stopa, O. Konrad Stolarek, O. Leon Brzezina, O. Stanisław Skórczyński, O. Adolf Józef Stopa. Od 1981 redakcją kierowali księża diecezjalni : Ks. dr Stanisław Szymecki (późniejszy abp białostocki) oraz Ks. dr Stanisław Zalecki.


Od 1986 roku, do 2015 r., dyrektorem wydawnictwa byl Ks. Inf. Stanisław Jeż, ktorego zastapil obecny RektorPMK Ks. Bogusław Brzyś, a zespół redakcyjny tworzą:
- od 1992 r. - Paweł Osikowski (redaktor naczelny, który zastąpił na tym stanowisku w 1996 r. Ks. dr Wacława Szuberta),
- od 2006 - Ks Tomasz Sokół,
- od 2011 r. - Siostra Natanaela Modzelewska - SMI (zastępująca wcześniej pracującą tu Siostrę Andreę M. Kowal SMI, która zastąpiła z kolei Siostrę. Angelę Józefę Piętak – Sercankę)
- Zespół ponad 20 Autorów współpracujących z pismem.

50-lecie Głosu Katolickiego

„Głosowi Katolickiemu” stuknęło już 50 lat. Staruszek trzyma się jednak nieźle, a okrągła rocznica to przykład pewnej ciągłości polskiego życia emigracyjnego nad Sekwaną.
By sięgnąć do początków prasy wydawanej przy tutejszą Polską Misję Katolicką trzeba się odwołać aż do roku 1923 roku i „Polaka we Francji”. Po wojnie jego tradycję kontynuowała „Polska Wierna” i właśnie „Głos Katolicki”.
„Polskę Wierną” należy uznać za poprzedniczkę „GK”. Gazeta ukazywała się od czasów powojennych do roku 1959. Lektura pożółkłych dziś roczników okazuje się pasjonująca i świadczy o prężności życia społecznego ówczesnej francuskiej Polonii. Tygodnik angażuje się mocno w życie polityczne i na jego łamach można przeczytać choćby krytykę układów z Jałty i Poczdamu. Jak to w czasach powojennych bywało, zbiera się pieniądze na gwiazdkę dla polskich dzieci, a pokaźną sumę nadsyła sam Ojciec św. Stałymi rubrykami gazety są Co słychać w polityce?, dodatek miesięczny Polskiego Zjednoczenia Katolickiego Nasz Front, Echa z Polski, Z życia kolonii (nie chodzi tu o zamorskie posiadłości kraju, ale o Polaków na obczyźnie). Obecne są też sprawy polityczne świata - od Azerbejdżanu po Calvados. Red. Wanda Łodzina prowadzi stały odcinek Gazetki dla kobiet. Kolejnym numerom towarzyszą też zabawne przygody rysunkowe Dyla Sowizdrzała. O żywotności pisma świadczy też duża liczba ogłoszeń. Ogłaszają się tłumacze, jest doktor i akuszerka, czytelnicy poszukują swoich bliskich. Znajdujemy też anons o sprzedaży polskich książek i ogłoszenie o naborze do zawodowej szkoły tkackiej.
Rok później, w 1947 pojawia się rubryka krótkich wiadomości iskierki. Swoje opowiadania drukuje Zofia Kossak Szczucka. Rozrastają się też informacje z życia kolonii. Trwałe miejsce znajduje w tygodniku dodatek dla młodzieży i rozrywki umysłowe. Dyla Sowizdrzała zastępują w rysunkowej serii dwie sympatyczne małpki Bombo i Piki. W ogłoszeniach nadal najwięcej jest tłumaczy, ale i pojawia się reklama indyjskiego balsamu Avranin oczyszczającego krew. Cena za egzemplarz wynosi już 8 franków.
W 1954 roku tygodnik ma swoje przedstawicielstwa w Australii, w Anglii, Skandynawii, USA, Beneluksie, Maroku, Włoszech, Kanadzie. Wiadomości krajowe przynoszą nadal informacje o komunistycznych prześladowaniach, a życie kolonii zostaje zastąpione przez życie polskie na obczyźnie. Tygodnik prowadzi akcję pomocy dla kraju. Numery Polski Wiernej z 1955 roku są ozdabiane w górnym rogu portretem Prymasa Wyszyńskiego. Podpis pod zdjęciem głosi: Więzień bezpieki. Nową rubryką jest Tydzień w obrazach - Fotoreportaż z najciekawszych wydarzeń. Na łamach tygodnika możemy przeczytać o nowych zasadach wydawania kart pracy (przepisy zmieniły się do dziś nieznacznie) i np. felieton Wiecha. Nadal dobrze i obszernie redagowane są informacje z kraju i ze świata. Nowością są ogłoszenia o możliwości wysyłania paczek do kraju (londyńska firma Tazab Lmtd. i paryska Orania).
W 1959 roku Polskę Wierną zastępuje tygodnik Głos Katolicki z podtytułem: „gazeta niedzielna”. Pierwszy numer otwiera list Opiekuna polskiej emigracji arcybiskupa Józefa Gawliny do Czytelników. Każdy numer zawiera jako stałe pozycje kronikę katolicką, z tygodnia (wiadomości z kraju i ze świata), Wiadomości z Paryża i ze wszystkich stron Francji, nadesłane wydawnictwa. Pismo nadal jest redagowane bardzo ciekawie, ale niknie już światowy rozmach poprzedniczki. Swój osobny arkusz ma w gazecie Biblioteka Polska, możemy czytać migawki emigracyjne, między nami kobietami, śmiech to zdrowie, osobny dodatek pt. Świat Kobiet, rozwiązywać krzyżówki. Nie brakuje humoru i choć znikają małpki, na rysunkach pojawia się historia Pana Antoniego Pawełka i jego pieska Kruczka.
Pod koniec roku następuje zmniejszenie formatu pisma, ale dochodzą wieści z Polski. Po raz pierwszy ogłaszają się biura podróży: Polskie Biuro Podróży, Tourist -Romea - France, Europa, Tourpol. Cena Głosu Katolickiego z 1959 roku wynosi 40 franków.
W latach 60-tych cena obniża się, a to za sprawą denominacji franka. Za egzemplarz płacimy 5,20 NF. W podtytule czytamy: Głos Wychodźstwa. Znikają jednak rubryki z kraju i ze świata. Reprezentowane jest jedynie życie emigracyjne. Objętość numeru spada z 16 do 12 stron. W 1962 roku ogłasza się na łamach GK Bank Pekao s.a.
W 1964 roku główny ciężar informacyjny dźwiga w piśmie fotoreportaż na ostatniej stronie. Rubryka z informacjami pojawi się okresowo rok później i nosi tytuł Telegramy. Możemy przeczytać także migawki emigracyjne, poradnik lekarza oraz powieść w odcinkach. W dziale religijnym zaczynają dominować artykuły informujące o dokonaniach II Soboru Watykańskiego. Swoje opowiadanie zamieszcza na łamach pisma Jędrzej Giertych. Nadal jest obecna tematyka sportowa - np. informacje o Tour de France. W ogłoszeniach warto odnotować Paczki do Rosji z 1964 roku wspomnianej wyżej firmy Tazab. Jest też miód od polskiego pszczelarza i oferta księgarska.
Na przełomie lat 60-tych i 70-tych dominuje w GK tematyka religijna. Numer jest otwierany artykułem religijnym, następne strony to rozważania ewangeliczne, dalej Życie katolickie i opowiadanie religijne. Dużo uwagi poświęca się wychowaniu. Gości też felieton. W numerach nie pojawiają się już informacje z kraju i ze świata, nie ma też ogłoszeń. Cena numeru: 60 centimów.
W jednym z numerów z 1976 roku można znaleźć apel o pomoc w budowie kościoła w Nowej Hucie. Pod apelem podpisany jest… Karol Kardynał Wojtyła. Tematyka GK to nadal głównie sprawy Kościoła i religii. Wyjątkiem są tu informacje z życia emigracyjnego. Na uwagę zasługuje pojawiające się regularnie samotne ogłoszenie: Rodaku wstąp do restauracji w sklepie polskim (firma Brzostek). Przy okazji jubileuszu warto przypomnieć tą zasłużoną dla polskiego życia emigracyjnego w Paryżu postać.
Lata 80-te przynoszą stałe teksty poświęcone działalności Polskiego Papieża. Czerwcowy numer z 1980 roku jest w całości poświęcony francuskiej pielgrzymce Jana Pawła II. Pismo nosi podtytuł Tygodnik Wychodźstwa i kosztuje 2 FF. Jedyną stałą rubryką w tym czasie są czytania liturgiczne i Z życia Kościoła. Echa polskich wydarzeń lat 80-tych odnajdujemy jedynie na marginesach pisma, jak choćby z okazji wizyty: delegacji Solidarności w Rzymie. Tygodnik jednak w tym czasie przeżywał pewien regres. Od 1985 roku jest drukowany na lepszym papierze, następuje, nieznaczne poszerzenie tematyki, pojawiają się teksty w języku francuskim. Gości poezja, a zainteresowany czytelnik może znaleźć porady prawne. Pewną cezurą w dziejach GK jest zapewne rok 1986. Wiąże się to z objęciem funkcji Rektora PMK przez ks. Stanisława Jeża. Pierwszy numer tygodnika zdobi jego zdjęcie.
Głos towarzyszy majowej wizycie w Paryżu Prymasa Polski. Wraca tematyka społeczno-kulturalna. Jeszcze w tym roku odnajdziemy m.in. wywiad z rosyjskim reżyserem Andrzejem Tarkowskim. Ewa Ziółkowska apeluje o czystość języka, pojawia się przegląd francuskiej prasy katolickiej i prasy krajowej. Wracają ogłoszenia (podręcznik dla maturzystów).
W latach 1986-87 dla GK piszą m.in. Bogusław Sonik, Arkadiusz Rybicki, Sławomir Czarlewski, Maria de Hernandez Paluch, Aleksander Hall, Liliana Batko. Wywiadów udzielają m. in. MSZ Belgii Leo Tindemans, MSZ Francji J. B. Raimond, L. Raczek (Teatr Dnia 8), poeta Leszek Szaruga, prof. Gogacz z ATK. Nowymi rubrykami są: informacje, Czytelnicy piszą, O czym piszą w Polsce (prowadzi Cezary Rudzki), szeroko prezentowana jest tematyka krajowa. W 1987 następuje zmiana szaty graficznej. GK przypomina już wyglądem obecny tygodnik. Jedyną różnicą jest czarno biała winieta zastąpiona później czerwienią. W liście do Czytelników Ks. Rektor Stanisław Jeż pisze: oto nowa oprawa graficzna, ale nie tylko - również i nowa kompozycja Głosu Katolickiego. Redaktorem naczelnym tygodnika był wówczas ks. Wacław Szubert. Współpracowali z nim przez lata najpierw Sławomir Czarlewski (dziś polski dyplomata), a później Agata Żmudzińska-Judycka (współtwórczyni Instytutu Biografistyki Polonijnej). Od 1988 roku pojawia się stała rubryka wiadomości z kraju i ze świata. Pismo zachowywało wówczas 12 stron i kosztowało 4,5 FF.
Wkrótce nastąpiło poszerzenie objętości pisma do stron 16. Raz w miesiącu „Głos” zaczął się ukazywać się w kolorowej obwolucie. Cena wynosiła 6 FF, a 4 strony ogłoszeń przypominały o najlepszych latach polskiego tygodnika we Francji - Polsce Wiernej. Zamiast miodu polskiego, pismo zapraszało teraz do nabycia polskich wędlin. Największa ilość anonsów dotyczyła jednak podróży do Polski i tak pozostaje do dziś, choć mamy tu i popularne ogłoszenia o pracy, naprawie komputerów, czy usługach tłumaczy, lekarzy i prawników.
„Głos Katolicki” zmieniał się wraz z czasem. Dziś ma 24 strony w pełnym kolorze, kosztuje 1,5 euro. Od 1993 roku do zespołu redakcyjnego dołącza Paweł Osikowski, który w 1996 zastępuje ks. Wacława Szuberta (zostaje proboszczem „polskiego kościoła” w Paryżu) w roli redaktora naczelnego. Tygodnik publikował wywiady z prezydentami i premierami RP, którzy odwiedzali Paryż, zabierał głos w obronie polskiej racji stanu, kibicował polskim przemianom na drodze ku niepodległości.
Ciekawą inicjatywą tygodnika jest wydawanie regularnie od 1996 roku Kalendarza Głosu Katolickiego. Przez pierwsze 2 lata był dodatkiem do pisma, a od 1998 samodzielnym wydawnictwem. Są to kalendarze tematyczne, poświęcone m.in. postaciom polskiej Polonii, Ojcu św. Janowi Pawłowi II, czy polskim kapliczkom. Od 1998 roku pismo ma swoje strony internetowe.
Od lat 90-tych gazeta drukuje program TVP Polonia. Główna tematyka dotyczy jednak życia Kościoła, religii, historii polityki, spraw społecznych, kultury, porad, nawet sportu, ale chyba przede wszystkim wydarzeń z życia emigracji. Piszą tu ludzie związani z bardzo różnymi nurtami polityki - od PSL, po Konserwatywnych Liberałów. Pismo stara się o katolicką formację Czytelników, ale też wyznacza sobie za zadanie krzewienie patriotyzmu i stanie na straży wartości.
„GK” wspomagał swoimi apelami wiele akcji charytatywnych PMK, budowę pomnika Jana Pawła II w Lourdes, czy polskich ośrodków duszpasterskich. Dziś trudno sobie wyobrazić polonijne życie we Francji bez tego polskojęzycznego tygodnika. Na jego łamach pojawiają się znani autorzy emigracyjni i krajowi, z tygodnikiem współpracuje od lat liczne grono polonijnych duszpasterzy. Gazeta informuje o życiu francuskiego oddziału SPK, organizacji polonijnych, wydarzeniach kulturalnych. Kończąc ten przyczynek do dziejów jednego z najstarszych emigracyjnych periodyków, należy jeszcze tylko zwrócić uwagę na tych, którzy w tym miejscu zostali pominięci - wszystkich Księży Redaktorów, świeckich i zakonnych współpracowników, a także i przede wszystkim Czytelników, którzy wiernie czytali polskie pismo, zapewniając mu trwanie. Z okazji rocznicy należy tylko życzyć jubileuszu… 100 lat.
Bogdan Usowicz

reklama